Zakończył się drugi miesiąc na aplikacje i można powiedzieć, że wykonałem PRAWIE w 100% to co sobie założyłem. Ta aplikacja była bardziej wymagająca niż poprzednia i dość mocno rozbudowana. Najbardziej cieszę się z tego, że udało mi się ją skończyć i wrzucić do sklepu. Od zawsze miałem problem z dociąganiem do końca wszystkiego co zaczynałem robić. Ten projekt wychodzi mi na dobre 🙂

Co to za aplikacja?

Aplikacja ma za zadanie skupiać społeczność, która jest zainteresowana zdrowymi przepisami. Umożliwia rejestracje dietetyków, wstawianie przez nich przepisów co może pomóc w ich promocji. Każdy dietetyk ma możliwość wstawienia dowolnej ilości przepisów, które mogą być oceniane przez zwykłych użytkowników korzystających z aplikacji. W planach jest umożliwienie sprzedaży przepisów, e-booków z przepisami, a nawet jadłospisów.

Problem i rozwiązanie

Z tego co zauważyłem to mnóstwo przepisów ląduje na instagramie, bądź innych serwisach, które nie są do tego przeznaczone ze względu na brak możliwości filtracji, szybkiego ich wyszukiwania/przeszukiwania. Zebranie wszystkich przepisów w jedno miejsce umożliwi szybki i prosty dostęp do przepisów na wypadek, gdyby zabrakło nam pomysłu na posiłek. Z racji tego wprowadziłem rozbudowaną funkcjonalność filtrowania przepisów znajdujących się w aplikacji.

Dla przykładu możemy wyszukiwać posiłki po alergenach (mleko, jaja, pszenica, itd..), po typach diet (bezmleczna, bezglutenowa, keto, paleo, itd..), po rodzajach jedzenia (zupa, smoothie, makaron, itd..). Możemy też filtrować po nazwach przepisów, po czasie przygotowania, ilości kalorii a także makroskładników zawartych w danym przepisie.

Każdy dietetyk może stworzyć swój profil, który będzie widoczny dla wszystkich użytkowników. Może opisać swoje doświadczenie, dodać opis, a także podpiąć konto na instagramie.

Gdzie można znaleźć aplikacje?

Linki do pobrania aplikacji znajdują się na początku wpisu. Aplikacja działa na dwóch systemach, Android a także iOS.

Zalety aplikacji

  • Publikacja przepisów w jednym miejscu
  • Zebranie społeczności zainteresowanej gotowaniem i zdrowymi przepisami w jednym miejscu
  • Możliwość budowy i promocji wizerunku dietetyka na podstawie dodawanych przepisów
  • Zaawansowane filtrowanie przepisów
  • Ocena dodanych przepisów

Trochę statystyk

W sumie na cały projekt poświęciłem 117 godzin, zaczynając od 2 kwietnia. Przed rozpoczęciem pisania projektu postanowiłem zwalidować ten pomysł, więc napisałem do swoich “idealnych klientów” z pytaniem co sądzą o takiej aplikacji. W sumie wiadomość została wysłana do 49 osób, odpisało tylko 7 osób.

Po dwóch dniach wysłałem kolejnego maila do tych samych osób z przypomnieniem. Na drugi mail odpisało aż 18 osób. Na drugim mailu zakończyłem walidacje pomysłu i przystąpiłem do pracy.

Mail wysłany do 49 osób, z czego:

  • 16 osób wyraziło chęć skorzystania z aplikacji (2 osoby podsunęły swoje pomysły)
  • 9 osób wyraziło niechęć do skorzystania z aplikacji
  • 24 osoby nie odpisały na moje maile.

Zastanawiam się tylko czy nie powinienem był robić follow-upów maili do momentu uzyskania odpowiedzi (TAK/NIE/MOŻE). Uznałem, że osób, które wyraziły chęć jest wystarczająco dużo.

Strona techniczna

W tym projekcie kwestia techniczna wyglądała trochę inaczej niż w poprzednim. Wcześniejszy projekt był oparty tylko na aplikacji mobilnej, bez rejestracji kont i przechowywania danych na serwerze.

Ten projekt jest pod tym względem inny. Aplikacja mobilna umożliwia rejestrowanie kont i w początkowej wersji będzie miała dwie role użytkowników. Z racji tego musiałem utworzyć serwer REST API, z którym aplikacja mobilna miałaby się komunikować aby wymieniać dane. Serwer REST API odpowiada za dostarczanie danych aplikacji mobilnej i zarządzanie użytkownikami.

Wszystko to musi działać szybko aby zapewnić jak najlepszy User Experience. Wydaje mi się, że to był mój główny błąd, którego nie wziąłem pod uwagę pisząc tę aplikację.

Napotkane problemy

Jak poprzednio tak i teraz problemów było sporo, z czego też się cieszę. Dosyć spory problem wystąpił tuż przed końcem miesiąca, który powodował potężną wadę.

Jak zachęcić ludzi?

Być może to nie jest do końca problem ale zastanawiałem się w jaki sposób zebrać tych ludzi w jednym miejscu i zachęcić ich do interakcji. W kontekście aplikacji, ktoś kto jest do jakiejś przyzwyczajony niechętnie chce zmieniać przyzwyczajenie (sposób w jaki korzysta z aplikacji) chyba, że brakuje mu jakichś kluczowych funkcjonalności. Miewam tak, że pomimo dwóch aplikacji, które w rezultacie robią to samo, wybieram tą pierwszą z tego względu, że jestem przyzwyczajony do sposobu jej działania.

Zależy od zawartości

Aplikacja będzie opierać się w 100% na zawartości, które przyniosą użytkownicy. Sama w sobie jest tylko agregatorem danych. Zawartość będą przynosić dietetycy, więc w jaki sposób zachęcić ich, aby korzystali z aplikacji.

Jakość przepisów

A co jeżeli dietetyk będzie wstawiał słabej jakości przepisy, nie uzupełniał poprawnie informacji? Wydaje się, że subskrypcja jednorazowa mogłaby sobie z tym poradzić, ale nie chcę na początku pobierać opłat za korzystanie z aplikacji. Na chwile obecną będzie przeprowadzana moderacja przepisów dopóki nie wymyślę czegoś skuteczniejszego. Oczywiście walidacja dodawanego przepisu istnieje, lecz nie mam wpływu na to czy ktoś nie wpisał produktów innych niż wymaga przepis.

Wydajność aplikacji

Na początku kompletnie nie przemyślałem tematu wydajności tej aplikacji. Myślałem tylko nad tym, aby to zrobić. Dodam, że aplikacja ma możliwość dodawania zdjęć posiłku. Pod koniec przy mocniejszych testach okazało się, że aplikacja jest strasznie wolna, zapytanie do serwera trwa nawet 10 sekund.

Problem leżał po stronie wymiany zdjęć pomiędzy serwerem REST API a aplikacją mobilną. Założyłem, że zdjęcia będę wysyłał w obie strony jako base64 i dodatkowo wszystkie zdjęcia będą razem w zapytaniu z przepisem. Zmiana base64 na zapis fizyczny i przechowywanie ścieżki do zdjęć w bazie potężnie przyśpieszyła aplikacje. Wielkość zapytań zmalała ze średnio 700,000kB do 2,000kB.

Model biznesowy

Problem, który nie do końca rozwiązałem na ten moment. Mam nadzieje, że rozjaśni się razem z działającą aplikacją. Rozważałem subskrypcję miesięczną ale odszedłem do tego pomysłu z racji możliwej utraty contentu. Co w przypadku, gdy dietetyk wprowadzi X przepisów i nie przedłuży subskrypcji po miesiącu? Co wtedy należy zrobić z jego już udostępnionymi przepisami? Chcę uniknąć w tej aplikacji “ogłoszeń”.

Subskrypcja jednorazowa brzmi lepiej gdyż wymaga tylko jednej płatności za cały okres korzystania z konta. Problem przy tym modelu jest taki, że aplikacja będzie mocno zależeć od posiadanej zawartości. Szczególnie na początku może być ciężko nakłonić ludzi do korzystania z aplikacji, w której jeszcze nic się nie dzieje, za opłatą.

Prowizja od sprzedawanych produktów przez użytkowników. Na chwile obecną jest to coś do czego będę dążył, ponieważ taki model może przyciągnąć użytkowników do korzystania z aplikacji.

Podsumowanie

Szczerze mówiąc jestem ciekaw jak to będzie wyglądać. Sporo rzeczy jeszcze muszę przemyśleć (np. płatności) i wdrożyć.

Na cały projekt poświęciłem 117 godzin na budowę serwera REST API i aplikacji mobilnej, a także 100zł, za które kupiłem serwer 🙂

Cieszę się, że projekt w ogóle ukończyłem a nawet tak jak zakładałem. Niestety nie udało mi się na czas opublikować aplikacji, gdyż sama publikacja trwa ponad 7 dni.

W dalszych planach jest :

  • Kolejna aplikacja, na którą jeszcze nie mam pomysłu
  • Poprawienie drobnych błędów w tej aplikacji
  • Promocja

Dzięki za przeczytanie wpisu, komentarze, pomysły i spostrzeżenia mile widziane 🙂