Witaj w kolejnym podsumowaniu miesiąca, podczas którego tak naprawdę stałem w miejscu. Napotkałem olbrzymie schody w związku z promocją mojego pomysłu – aplikacji do tworzenia planów treningowych. Utknąłem na etapie walidacji, której w dalszym ciągu nie umiem przeprowadzić poprawnie.

Jak już wcześniej pisałem, udało mi się zbudować Landing Page i przedstawić aplikacje i miejsce do zbierania e-maili. Chciałem oferować możliwość wykupienie członkostwa w promocyjnej cenie w ramach przedsprzedaży. Jednak na chwilę obecną zrezygnowałem kompletnie z płatności, więc wyrzuciłem je z landing page. Uznałem, że najpierw zacznę zbierać maile bez pobierania płatności. Zmarnowałem na to na sporo czasu przez brak integracji i przeciąganie. Następnie musiałem mierzyć się z wątpliwościami, przekonywać się i brnąć do przodu.

Totalny brak produktywności

Ten miesiąc nie należały do najbardziej produktywnych. Nie wiem dlaczego, ale jest mi strasznie trudno przekonać się do samego marketingu. Mam obawy co do pisania do ludzi, tworzenia reklam i przekonywaniem innych do mojego produktu.

Blokada psychiczna

Pomimo tego, że landing page jest gotowy (walczę z FB pixelem przez GTM) to ciągle zwlekam z promocją. Wydaje mi się, że blokada ta jest bardziej psychiczna – obawiam się krytyki i oceny innych ludzi, zwłaszcza moich potencjalnych klientów.

GTM

Poza ustawieniem kampanii zostało mi tylko podpiąć Google Tag Manager. Niestety ale na tym etapie miałem problem.  Kilkanaście dni starałem się zrozumieć jak to działa, jak to się ustawia, jak działa z FB pixelem, dlaczego nie FB pixel zamiast GTM, jak sprawdzić czy działa, czemu nie działa, itd..

Co dalej z projektem?

Co dalej z projektem 12 aplikacji w 12 miesięcy? Pomysły na dalsze aplikacje jak najbardziej są, a nawet jest duża chęć na rozpoczęcie pisania czegokolwiek. To dobrze, lecz chciałbym najpierw zacząć od walidacji produktu, aby zebrać publiczność i zbadać problem.

Niestety, ale dopóki nie nauczę się robić tego dobrze nie rozpocznę pisania kolejnej aplikacji.  To mnie blokuje i nie pozwala ruszyć z programowaniem. Muszę najpierw mieć pewność, że mój pomysł jest dobry i jest na niego popyt. Bo nawet najlepiej działająca aplikacja, która nie rozwiązuje problemu, nie przyda się nikomu. Mam nadzieje, że kiedy uda mi się zwalidować pierwszy pomysł, następne będą szły szybciej.

Przyjmowanie płatności

Podczas podpinania płatności do Landing Page, musiałem mieć działalnośc gospodarczą, w związku z tym dołączyłem do programu Inkubatory Przedsiębiorczości (API). Całkiem ciekawa sprawa, mimo, że w końcu nie  skorzystałem z możliwości zintegrowania płatności, dużo się nauczyłem.  Dołączyłem także do kursu tworzenia aplikacji SaaS. Cały czas staram się uczyć, poznawać nowe narzędzia, punkty widzenia i sposoby na marketing.

Brak zarządzania zadaniami

Porzuciłem niestety planowanie dni przez co ciężej było mi się zorganizować. Powodowało to dużo wolniejszą realizacje zadań. Boli mnie też to, że celem było tworzyć co miesiąc nową aplikacje, a do tej pory zrobiłem tylko dwie, a trzecią waliduje już trzeci miesiąc. Nie traktuje tego jednak jako porażkę, ale okazję do nauki i wyciągania wniosków. 

Porażki i zwątpienia

Cieszę się, że pomimo tych ciężkich chwil mogę o tym napisać i nie przerywać prowadzenia bloga. To z myślą o takich chwilach chciałem zacząć prowadzić bloga. Mogę pisać, że wszystko jest okej, nie ma żadnych problemów i zwątpień, ale to nie miało by żadnego sensu. Chcę pokazywać prawdę, że nie zawsze wszystko idzie po mojej myśli. Ale mimo to nie poddaję się, a wręcz przeciwnie. Każde małe niepowodzenie jest dla mnie okazją do wyciągnięcia wniosków na przyszłość. 

Małymi kroczkami

Cieszę się też z tego, że jestem nastawiony do robienia nawet małych kroczków, ale codziennie.  Można powiedzieć, że mam już taki nawyk. Dzięki temu pomimo trudnych chwil rozumiem, że to są uroki tej drogi i nie rezygnuje (staram się :D).

Podsumowanie

Choć małymi kroczkami, cały czas poruszam się do przodu. Wcześniej byłem nastawiony tylko na programowanie, a mogłem być bardziej produktywny względem marketingu. Pomimo tego, że w programowaniu też non stop się uczyłem, teraz wiem, że marketing jest nieodłącznym elementem budowy aplikacji. Dlatego teraz staram się uczyć i rozwijać w obu tych kierunkach. W końcu będę w stanie je połączyć i wykorzystać razem w mojej pracy.