Zawieszenie projektu aplikacji treningowej

Po dosyć długim procesie walidacji (który nie był do końca miarodajny) postanowiłem, że odstawiam projekt na półkę. Złożyło się na to dosyć dużo czynników, ale najważniejszym był właśnie brak miarodajnej walidacji. Pomimo tego, że pomysł aplikacji był dosyć innowacyjny, to nie miałem pewności, że projekt wypali. Walidacja była zrobiona na zasadzie maili do kilkunastu osób z zapytaniem “czy skorzystałbyś z takiej aplikacji”. Poza odpowiedzią “Tak” nie dowiedziałem się czy użytkownik będzie w stanie za nią zapłacić. Jeżeli jest w stanie zapłacić to ile oraz jakie są najważniejsze funkcje projektu, które powinienem dowieźć na początku. Jakie funkcje są natomiast killerami (mało znaczące funkcje podnoszące cenę produktu). Dodatkowo dowiezienie MVP zajęłoby mi bardzo dużo czasu ze względu na skomplikowane działanie algorytmu. Na chwile obecną udało mi się zaimplementować generowanie planów, a także ich modyfikowanie (awans na następny progress), lecz algorytm bierze pod uwagę zbyt mało czynników, aby stworzyć dobry plan.

Z jednej strony mógłbym dowieźć nawet taką wersję aplikacji, która nie do końca byłaby zaawansowana, ale potrafiłaby ułożyć samodzielnie plan bazując na predyspozycjach użytkownika. Z drugiej strony zawaliłem proces walidacji przez co nie miałem odpowiedzi na kluczowe pytania.

Koniec końców postanowiłem, że projekt na chwile obecną zostawiam. Pomysł na taką aplikacje bardzo mi się podoba i uważam, że jest to ciekawa innowacja (do tej pory spotkałem tylko jedną podobną aplikacje) i mam nadzieje, że uda mi się za jakiś czas zrealizować ten projekt.

Zastanawiałem się też nad tym czy użytkownicy faktycznie będą w stanie zapłacić za plan treningowy, kwotę powiedzmy 4x mniejszą niż koszt planu u trenera personalnego. Wydaje mi się, że użytkownicy w większym stopniu płacą za możliwość kontaktu z trenerem personalnym, poprawienie sylwetki, wytłumaczenie i nakierowanie. Co prawda aplikacja również mogłaby w ten sposób pomagać ale wydaje mi się, że ludzie jednak potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem.

System zarządzania treningami

Jakiś czas temu wpadłem na pomysł stworzenia aplikacji jako timera (system zarządzania treningiem), w którym można byłoby umieścić każdy plan treningowy. Zazwyczaj jest tak, że dostajemy plan treningowy od trenera w PDF. Jest to słabo czytelne rozwiązanie, szczególnie na początku ciężko zapamiętać ile mamy serii i powtórzeń danego ćwiczenia, a także jakie są przerwy pomiędzy nimi. Jak na razie jest to jeden z najlepszych i najszybszych sposobów na dzielenie się planem treningowym. Aplikacja miałaby za zadanie przechować taki plan i umożliwić jego odtworzenie w systemie zarządzania treningiem, jasno i wyraźnie mówiąc na jakim etapie jesteśmy podczas treningu, jakie jest następne ćwiczenie, ile mamy wykonać powtórzeń serii, a także ile czasu powinniśmy odpocząć.

Na pierwszy rzut oka aplikacja jest trochę skomplikowana, MVP mogłoby znów potrwać dłużej niż miesiąc, a na dodatek pomysł nie został zwalidowany. Chciałem usiąść do projektu dlatego, że sam potrzebowałem czegoś takiego, więc pomyślałem też, że inni mogą mieć podobny problem.

W momencie, w którym usiadłem do pisania tej aplikacji usłyszałem pomysł na stworzenie aplikacji do zastępstw dla trenerów grupowych, na siłowniach.

A może aplikacja do zastępstw?

Pomysł okazał się o tyle lepszy, co szybszy i łatwiejszy w wykonaniu. Dodatkowo po lekkim rzuceniu oka na podobne aplikacje, nie znalazłem takiej, która odpowiadałaby tej konkretnej funkcjonalności. Postanowiłem więc, że na początku zwaliduje pomysł poprzez ankietę. Udało mi się znaleźć dosyć dużo grup na Facebook’u, na których instruktorzy fitness wymieniają się zastępstwami. Do kilku z nich udało mi się dołączyć. Utworzyłem więc ankietę, opisałem pomysł i wstawiłem taki post na każdą grupę.

Ankieta

Po kilku dniach, odpowiedzi na ankiecie było równo 50, co dało mi bardzo dużo do myślenia. Poruszę tutaj 3 główne pytania a także powiem co zrobiłem źle i jak można byłoby to zrobić lepiej.

  • Czy korzystasz z jakiejś aplikacji do umawiania i wyszukiwania zastępstw? Na te pytanie 100% ludzi odpowiedziało “Nie”. Można stwierdzić, że jest miejsce na zajęcie rynku. Z drugiej strony czy ta grupa nie jest przywiązana do swego rozwiązania.
  • Gdyby istniała taka aplikacja to chciałbyś/abyś z niej skorzystać? W tym pytaniu 90% ludzi odpowiedziało “Tak”, 8% ludzi odpowiedziało “Czasem” a pozostali odpowiedzieli “Nie”. Tutaj według mnie jasny sygnał, że taka grupa może potrzebować rozwiązania.
  • Czy byłbyś/abyś w stanie zapłacić za niektóre funkcje, których w aktualnym narzędziu nie posiadasz? 76% na “Nie”, 16% na “Tak”, 8% na “Nie wiem”. Te pytanie w dużym stopniu zaważyło nad tym czy będę pisał aplikacje. Z jednej strony widać, że ta grupa chciałaby korzystać z rozwiązania na zasadzie aplikacji. Z drugiej strony ankietowani dali jasny sygnał jeżeli chodzi o chęć do zapłaty.

Co można było zrobić lepiej?

Szczerze mówiąc ta ankieta nie należała do dobrych, głównie dlatego, że:

Nie zapytałem dlaczego ludzie nie chcieliby zapłacić, jakie funkcjonalności są najważniejsze/ważne/mniej ważne i za jakie konkretnie byliby w stanie zapłacić. Przez to nie potrafię stwierdzić dlaczego ludzie, którzy nie korzystają z żadnej aplikacji, nie chcieliby zacząć z niej korzystać. Być może pomyśleli, że cała aplikacja będzie płatna lub po prostu aktualne rozwiązanie, z którego korzystają im wystarczy. Dodatkowo nie wiem, które funkcje powinienem wykonać jako pierwsze, które jako wypełnienie, a które wyrzucić do kosza.

Na tym etapie postanowiłem porzucić projekt. Grupa jasno dała znać, że większość osób nie chciałaby płacić. Na dodatek grupa trenerów grupowych na siłowniach nie jest duża. Pomimo tego, że pomysł był super, a walidacja wyszła mi lepiej niż kiedykolwiek to postanowiłem, że porzucam projekt i szukam dalej.

Mastermind

W trakcie walidacji pomysłu o zastępstwach trafiłem do grupy Mastermind, która ma w sobie 4-5 członków, i której zadaniem jest boostowanie siebie nawzajem. Można poznać ciekawych, zaangażowanych ludzi robiących to co ty. Bardzo dużo wartości wynoszę z tej grupy i polecam coś takiego każdemu.

Taką grupę można prowadzić na wiele sposobów, na przykład zadając po jednym pytaniu całej grupie a następnie słuchając odpowiedzi wszystkich członków (burza mózgów). Do tego dochodzą zobowiązania (ustala się je samemu) ustalane przed grupą, które należy wykonać do następnego spotkania. Daje to mocnego kopa do tego aby zacząć działać.

Właśnie w tej grupie jeden z uczestników podsunął mi pomysł na kompletnie nowe podejście do tworzenia i wypuszczania aplikacji. Z racji tego, że jest to szybkie rozwiązanie, przetestuje je na kolejnej aplikacji.

Aplikacja do oddychania

Postanowiłem, że zrealizuje podrzucony pomysł na stworzenie maksymalnie prostej aplikacji do oddychania. Takiej, której MVP powinno zająć maksymalnie dzień. Z racji tego, że moje podejście dorzucania “wodotrysków” do aplikacji nie było do końca dobre to postanowiłem, że spróbuje stworzyć aplikacje z totalnym minimum. Dodatkowo na tę aplikację nie będę robił walidacji. Sugeruje się wyłącznie tym co widać po podobnych aplikacjach na sklepie jeżeli chodzi o zainteresowanie.

Jedyną funkcją jaką aplikacja będzie miała to zegarek i kółko, które będzie wskazywało na stan oddychania “wdech”, “wydech”, “wstrzymaj”. Bez logowania i innych rzeczy zewnętrznych typu API. Do tej pory nie wyobrażałem sobie takiej aplikacji bez serwera, logowania i innych rzeczy. Wydawało mi się to jako taki must have. Przy tej aplikacji zrobię kompletnie inaczej niż do tej pory robiłem, jestem ciekaw jak to wyjdzie i czy po drodze nie zacznę myśleć o usprawnieniach.