Za mną kolejny miesiąc w projekcie 12 startupów w 12 miesięcy. Szczerze powiem, że każdy miesiąc jest coraz cięższy, wydaje mi się, że robię coraz mniej lub po prostu mniej się przykładam do tego wszystkiego. Dochodzą też nowe obowiązki, które odbierają mi sporą część wolnego czasu. Ciągle wpadają do głowy coraz to nowsze pomysły, w większości nie związane z projektem, który w tym czasie tworzę, więc mam straszny mętlik w głowie. Nie wiem w którą stronę powinienem iść.

Tak naprawdę to nie mam do końca przemyślanego planu od początku aż do końca. Na bieżąco myślę jak ta droga będzie wyglądać i którędy powinienem iść. Wiem gdzie chciałbym się znaleźć, ale jest wiele dróg, które tam prowadzą przez co nie mogę zdecydować się na tę konkretną (a co jak nie wyjdzie?). Wydaje mi się, że tak naprawdę tutaj leży cały problem. Mój cel nie jest precyzyjnie określony, przez co nie mogę określić drogi którą chciałbym do niego dojść.

Na przykładzie pomysłu postaram się przedstawić problem, który zauważyłem i wydaje mi się, że jest dosyć poważny. Mianowicie jakiś czas temu wpadłem na pomysł utworzenia aplikacji, która pomagałaby ludziom dobierać prezenty na specjalne okazje na podstawie czynników takich jak hobby, zainteresowania, spędzanie wolnego czasu itd.. Dla mnie wybranie trafionego prezentu jest to zawsze sporym wyzwaniem. Stwierdziłem, więc, że potrzebny jest ktoś kto mógłby wyręczyć mnie z tej czynności. Zdaje sobie sprawę, że to może być trochę niemoralne, nie od serca i po co w ogóle dawać prezent, jeżeli samemu się go nie wybierze. Jednak ja wolałbym wręczyć prezent, który faktycznie będzie przydatny lub wywoła efekt WOW, nie jestem za tym, aby dać byle jaki prezent, aby tylko “odhaczyć” czynność.

Doszedłem do wniosku, że zbierając odpowiednie informacje od ludzi mogę w jakimś stopniu przewidzieć czy dany prezent się im spodoba. Model sztucznej inteligencji uczyłby się na podstawie wprowadzanych informacji. Porównywałby wprowadzane cechy ludzi, szukałby podobieństw bazując także na zadowoleniu z wyboru. Brzmiało to bardzo ambitnie i ciekawie, lecz żeby takie coś mogło działać potrzebowałbym sporej ilości realnych danych, z feedbackiem na temat zadowolenia z podesłanego prezentu. Z racji tego, że nie miałem pomysłu jak mogę skłonić ludzi do testowego skorzystania z aplikacji porzuciłem pomysł.

Po tym czasie zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę problem polegał na tym, że wszystko co chciałem robić musiałoby się ograniczać do minimalnego kontaktu z klientem. Cały czas myślałem w kwestii automatyzacji każdego możliwego pomysłu w taki sposób aby wszystko działo się beze mnie, abym nie miał styczności z klientem. W tym momencie stwierdziłem, że tak naprawdę mógłbym na początku świadczyć taką usługę wykonując to wszystko ręcznie, nauczyć się dobierać prezenty (zwracać uwagę na cenne informacje i brać je pod uwagę), aby umieć manualnie świadczyć dobrą jakość usługi. Mógłbym przecież równolegle pomagać ludziom w kwestiach wyboru prezentu, gromadzić dane, pobierać za tę usługę opłatę, a także równolegle budować aplikacje zasilając ją zdobywanymi danymi.

W tym momencie tak naprawdę zauważyłem, że staram się jak najmocniej tylko mogę omijać kontakt z klientem. Przed decyzją kontaktu z potencjalnym klientem czuję bardziej stres i niepewność niżeli ekscytacje. Po tym doszedłem do wniosku, że tak naprawdę takie podejście przyczynia się do ogromnej ilości porażek moich pomysłów czy produktów. Zamiast na początku starać się rozwiązać problem manualnie (kontaktować się z klientem 1v1 i starać się mu pomóc) co byłoby tak naprawdę znakomitą walidacją, to w mojej głowie istniała tylko i wyłącznie aplikacja, nie było innego wyjścia. Wydaje mi się, że te podejście jest/było spowodowane trudnościami w kontaktach z klientami.

Ebook

Myślałem też nad stworzeniem ebooka, który w jakiś sposób mógłby pomóc ludziom takim jak ja, początkującym na drodze do budowy własnego produktu. Jednak jak się nad tym zastanowiłem to kto chciałby czerpać porady od człowieka, któremu nie udało się zarobić na żadnym ze swoich produktów, które dowiozłem. Wpadłem, więc na pomysł, że skoro nadal nie potrafię budować rentownych produktów to na podstawie mojego doświadczenia, które zdobyłem w tym projekcie podpowiem jak nie budować produktów. Doszedłem do wniosku, że to umiem na pewno i mogę się podzielić wskazówkami.

W styczniu rozpocząłem więc tworzenie ebooka, w którym postanowiłem zawrzeć błędy, które z mojej perspektywy popełniłem. Chciałem opisać te problemy w taki sposób aby czytający mogli się poniekąd z nimi utożsamić. Zdecydowanie łatwiej jest coś sobie wyobrazić jeżeli można podstawić tam coś co miało u nas miejsce. Nie chciałem w żaden sposób pouczać ani wskazywać drogi. Ebook miał rzucić światło na błędy, które mogą się przytrafić, ale też nie muszą przytrafić się wszystkim. Wydaje mi się, że dużo tutaj zależy od samego człowieka, więc liczę się z tym, że komuś nie przyda się to w ogóle. Mam jednak nadzieje, że kilka osób z tego skorzysta i wyciągnie swoje wnioski.

Skończyłem pisać ebooka i rozesłałem go do kilku osób w celu poznania ich zdania, czy to co napisałem ma jakikolwiek sens, czy to wszystko trzyma się kupy. Było sporo uwag co do produktu, więc na chwile obecną nie jest jeszcze skończony, mam zamiar wprowadzić kilka poprawek i udostępnić go całkowicie za darmo.

Poprzedni projekt nieruchomości

Walidacja projektu nieruchomości, o którym wspominałem w poprzednim poście, również coś mi pokazała. Podczas walidacji rozmawialiśmy tylko z dwoma osobami 1v1, od których dowiedzieliśmy się całkowicie innych rzeczy. Pierwsza osoba opowiedziała nam o problemie z oddawaniem mebli i innego wyposażenia mieszkania (home staging). Jest grupa ludzi, która w zależności od sklepu kupuje i oddaje lub wypożycza na czas zrobienia zdjęć do sprzedaży nieruchomości. Tutaj błędem było to, że tak naprawdę na tym feedbacku poprzestaliśmy, zabrakło nam działania.

Druga osoba zarządzała sporą ilością nieruchomości i nakreśliła problem braku aplikacji, która skupiałaby oferty z najpopularniejszych serwisów ogłoszeniowych. Dodatkowo zapytaliśmy czy u tej osoby istnieje wyzwanie przy wypożyczaniu mebli tylko na potrzeby zdjęć. Akurat ta osoba nie miała takiego problemu, stwierdziła, że przedmioty, które kupuje do nieruchomości zostają sprzedawane razem z nią. Więc mogliśmy przy okazji obalić hipotezę. Co się okazało problemem w serwisach ogłoszeniowych były stale rosnący ceny abonamentu, do nawet 300% w skali roku. Powodowało to coraz większe koszta przy tej samej efektywności.

Potencjalnie mogliśmy mieć pierwszego klienta, lecz według nas takie serwisy już istniały. Ta osoba kojarzyła część serwisów, umożliwiających przeglądanie ogłoszeń na kilku serwisach, z jednego miejsca ale nie korzystała z nich. Zrobiliśmy więc mały research na ten temat, przygotowaliśmy dokument, w którym opisaliśmy potencjalne rozwiązania tego problemu i wysłaliśmy z podziękowaniem za podzielenie się wiedzą.

W tym momencie powinniśmy byli uczyć się dalej i szukać wyzwań na rynku nieruchomości. Jednak po tych dwóch rozmowach, które nie kreśliły nam klarownej sytuacji, odpuściliśmy. Powiem szczerze, że osobiście nie potrafiłem się mocno zaangażować, jakby ten temat nie bardzo mnie interesował. Miało to wpływ na to jak potoczył się ten cały projekt nieruchomości. Koniec końców zdecydowanie za szybko odpuściłem, zdecydowanie porozmawialiśmy ze zbyt małą ilością osób, aby sytuacja się wyklarowała. Cieszę się, że zauważyłem ten błąd i mam nadzieje, ze przy następnej okazji już go nie popełnię.

Podsumowanie

Zbliża się koniec projektu gdzie tak naprawdę bardziej to wygląda na pokazywanie całej drogi zamiast skupieniu się na konkretnych aplikacjach, co miesiąc. Podejrzewam, że gdybym każdy miesiąc zaczynał od pisania nowej aplikacji to mógłbym naprawdę szybko się zdemotywować, nie wyciągając żadnych wniosków. Niestety rozpoczynanie tworzenia własnego produktu od walidacji gryzło się z moim podejściem (najpierw aplikacja potem szukamy klientów), które było ze mną od bardzo dawna. Był to bardzo trudny okres, w którym nauczyłem się bardzo dużo ale też zobaczyłem mnóstwo problemów, które mi przeszkadzają w drodze do przodu, na które powinienem zwrócić szczególną uwagę.

Zastanawiam się nad walidację kolejnego pomysłu ale wiem, że jeżeli nie zmienię podejścia do klientów, nie zacznie mnie ekscytować kontakt z nimi to stanę w tym samym miejscu.