DevlifeMateusz Krysztopowicz

11 lat w branży

Jestem jedną osobą, z którą rozmawiasz od początku do końca

Programuję zawodowo od 2015 roku, a kod piszę od dziecka. Zaczynałem od programów, które wyręczały mnie w grach w tym, co powtarzalne. Podglądałem, jak coś działa w środku, i zmuszałem komputer, żeby zrobił to za mnie. Dla firm robię dziś dokładnie to samo.

Po drodze pracowałem w firmach produktowych i w bankach. Systemy szły do klientów z Indii, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Danii, Niemiec i Szwajcarii. Wymagania były tam twarde: pieniądze, terminy rozliczeń i audyt, który sprawdza każdą operację. Nauczyłem się pracować tak, żeby każdy krok wdrożenia dało się sprawdzić liczbami.

Z ostatnich lat: zbudowałem system do rozliczania prowizji dla agentów ubezpieczeniowych. Dla banku zbierałem w jedno miejsce dane giełdowe od kilkunastu dostawców. Łączyłem systemy w dużej firmie ubezpieczeniowej. Dla firmy logistycznej z Niemiec zrobiłem system do zarządzania transportem: zlecenia, dowody dostawy, GPS i faktury w trzynastu językach. Liczyłem ryzyko dla koncernu paliwowego. Prowadziłem też zespoły programistów i odpowiadałem za jakość tego, co z nich wychodziło.

Nauczyło mnie to trzech rzeczy. Po pierwsze, program oceniają ludzie, którzy w nim pracują codziennie. Buduję go więc pod ich sposób pracy i przekazuję z instrukcją oraz szkoleniem. Po drugie, osoba, która zleca program, często nie ma jeszcze planu, i to jest normalne. Moim zadaniem jest wtedy ustalić kolejność: co da najwięcej w najkrótszym czasie, a co może poczekać. Po trzecie, wielkość systemu nie jest celem. W mniejszej firmie zwykle wystarczy poprawić jeden proces, żeby cały tydzień wyglądał inaczej.

Mateusz Krysztopowicz

Warszawa · zdalnie w całej Polsce

  • 11 lat w branży, komercyjnie od 2015 roku
  • Jedna osoba od rozmowy do wdrożenia
  • Cena i termin znane przed startem
Godziny
Poniedziałek – piątek, 8:00 – 18:00

Jak pracuję

Pięć zasad, których się trzymam. Jeśli którejś nie dotrzymam, masz prawo to wyciągnąć.

  • Mówię po polsku

    Nie usłyszysz ode mnie nazw technologii ani skrótów. Jeśli czegoś nie umiem wytłumaczyć zwykłymi słowami, to znaczy, że sam nie przemyślałem tego do końca.

  • Wycena z góry i na piśmie

    Cenę i termin dostajesz przed startem. Jeśli w trakcie okaże się, że trzeba więcej, najpierw pytam, a nie dopisuję do faktury.

  • Po kawałku, nie na końcu

    Pokazuję postępy etapami, żebyś mógł powiedzieć „nie tak" zawczasu. Nikt nie lubi zobaczyć całości dopiero przy odbiorze.

  • Mówię też „nie warto"

    Jeśli coś Ci się nie opłaci albo da się to zrobić prościej i taniej bez mojej pomocy, powiem to. Wolę stracić zlecenie niż zaufanie.

  • Wdrażam razem z Tobą

    Dostajesz po rozmowie wskazówki, co zmienić i w jakiej kolejności. Jeśli chcesz iść dalej, przechodzimy przez to razem. Pracę biorę na siebie, a Ty decydujesz na każdym etapie.

Dobre dopasowanie

Kiedy warto do mnie zadzwonić

Pracuję z małymi i średnimi firmami. Zwykle chodzi o proces, który działa, ale kosztuje więcej, niż powinien. Dotyka go za dużo rąk, a między działami gubią się papiery i ustalenia. Jeśli poznajesz siebie w którymś zdaniu, rozmowa ma sens.

  • Ten sam komplet danych krąży między dwoma programami i ktoś musi go przepisywać.

  • Proces stoi, dopóki jedna osoba czegoś nie zatwierdzi albo nie wróci z urlopu.

  • Zamknięcie miesiąca albo raport dla zarządu składacie ręcznie, za każdym razem tak samo.

  • Płacisz za system, który obsługuje połowę tego, co Twoja firma robi codziennie.

A gdzie nie pasuję

Kiepsko wychodzi mi praca tam, gdzie decyzję podejmuje komitet i nikt nie może powiedzieć „robimy". Szkoda wtedy Twoich pieniędzy i mojego czasu.

To, o co pytają najczęściej

Częste pytania

Pracujesz sam?

Tak. Jeśli trzeba dołożyć grafika albo copywritera, mówię o tym wprost. To ja z nimi rozmawiam, nie Ty.

Pracujesz zdalnie czy na miejscu?

Zdalnie, w całej Polsce. Rozmawiamy przez telefon albo wideo, dostępy i pliki przekazujesz mailem. Przez cały czas pracy jestem pod tym samym numerem.

Dlaczego nie ma tu opinii klientów?

Bo przez większość tych lat budowałem systemy dla dużych firm jako podwykonawca, nie na własny rachunek. Nazw nie podaję, bo pracowałem przez pośredników i obowiązuje mnie poufność. Wymyślonych opinii nie wstawię. Zostaje ta strona: zrobiłem ją sam, więc możesz ocenić robotę. Na rozmowie opowiem o wdrożeniach tyle, ile mogę.

Jak szybko odpowiadasz?

Telefon odbieram sam, zwykle od razu. Na maila odpisuję do następnego dnia roboczego.

Powiedz, który proces chcesz usprawnić

30 minut, bezpłatnie. Poniedziałek – piątek, 8:00 – 18:00.