DevlifeMateusz Krysztopowicz

Zamówienia · rezerwacje

Klienci zamawiają i rezerwują sami — Ty tylko potwierdzasz

Telefon dzwoni cały dzień o wolne terminy. Zamówienia spływają mailem i komunikatorem, a terminy w zeszycie czasem się dublują. Robię miejsce, w którym klient sam wybiera termin albo składa zamówienie. Ty widzisz wszystko na jednej liście, także na telefonie.

W skrócie

od 18 000 zł
zwykle 25–50 tys. zł, płatne etapami
4–8 tygodni
pierwsza wersja u kilku klientów wcześniej
Na telefonie
działa u Ciebie i u klienta

Wycena na piśmie przed startem. Płatność etapami.

Czy to Twój przypadek?

Jeśli któreś z tych zdań pasuje do Twojej firmy, mamy o czym rozmawiać.

  • Telefon dzwoni cały dzień o godziny otwarcia i wolne terminy.
  • Terminy mam w zeszycie, więc czasem dwie osoby wpiszą kogoś na tę samą godzinę.
  • Zamówienia spływają telefonem, mailem i komunikatorem.
  • Na te same pytania odpisuję po dwadzieścia razy dziennie.
  • Zapytania ofertowe giną w skrzynce i odpowiadam po trzech dniach.
  • Chcę brać płatność z góry, żeby nie było pustych terminów.

Co dokładnie robię

Jedna ścieżka klienta na raz: wybiera, płaci, Ty widzisz. Każdą z tych rzeczy można uruchomić osobno.

Rezerwacje online

Klient sam wybiera termin, dostaje potwierdzenie i przypomnienie. Dwie osoby nie wpiszą nikogo na tę samą godzinę.

Koniec telefonów o wolne godziny

Zamówienia z płatnością

Zamówienie i pieniądze przychodzą razem, a Ty widzisz je na jednej liście zamiast w trzech skrzynkach.

Mniej nieodebranych i niezapłaconych

Panel klienta

Historia zamówień, faktury i status w jednym miejscu. Klient sprawdza sam, zamiast pytać.

Mniej pytań „co z moim zamówieniem?”

Zlecenia dla pracowników w terenie

Lista zleceń na telefonie, zdjęcia z miejsca i podpis klienta, bez dzwonienia do biura.

Biuro widzi, co się dzieje, bez telefonów

Zapytania ofertowe w jednym miejscu

Formularz, który zbiera to, co trzeba do wyceny, i przypomina o odpowiedzi.

Odpowiadasz w godzinę, nie po trzech dniach

Kiedy aplikacja wygrywa ze stroną

  • Klient ma coś zrobić sam: zamówić, zarezerwować, sprawdzić status.
  • To samo zgłoszenie wpada dziś trzema kanałami i ktoś je przepisuje.
  • Chcesz widzieć wszystkie sprawy na jednej liście, z historią.

Jeśli żaden z tych punktów nie pasuje, zwykle wystarczy strona z formularzem. Powiem to na rozmowie, zamiast budować większą rzecz.

Jak to przebiega

Cztery kroki, klikalny szkic przed budową

Najpierw oglądasz klikalny szkic i mówisz, co zmienić. Dopiero potem powstaje właściwa aplikacja.

  1. Jak dziś przychodzi klient

    Rozmawiamy o tym, skąd trafiają do Ciebie zamówienia i terminy. Sprawdzamy, gdzie po drodze giną.

  2. Najprostsza wersja

    Spisujemy jedną ścieżkę: klient wybiera, płaci, Ty widzisz. Cena i termin na piśmie.

  3. Budowa etapami

    Co etap działający kawałek. Uruchamiamy najpierw u kilku klientów i poprawiamy.

  4. Start i opieka

    Włączamy dla wszystkich, pracownik dostaje kartkę instrukcji, ja zostaję pod tym samym numerem.

Zanim odłożysz to na później

Nie wiesz, czy potrzebujesz aplikacji, czy wystarczy strona?

Granica bywa cienka. Jeśli klient ma tylko przeczytać i zadzwonić, wystarczy strona. Aplikacja zaczyna się tam, gdzie ktoś zamawia, rezerwuje termin albo sprawdza status swojej sprawy. Ty chcesz to mieć na jednej liście.

Zaczynam od Twojego dnia pracy, nie od listy funkcji. Po rozpisaniu zwykle wychodzi, że pierwsza wersja jest mniejsza, niż się wydawało. Da się ją oddać w kilka tygodni.

Co słyszę najczęściej

  • „Mamy już system, tylko nie robi tego, co trzeba.”

    Sprawdzam, czy brakujący kawałek da się dołożyć obok istniejącego programu. Wymiana całości jest ostatecznością, nie punktem wyjścia.

  • „Nie chcę uzależnić się od jednej osoby.”

    Kod i dostępy są Twoje od pierwszego dnia. Przekazuję je z opisem, jak to działa, więc może to prowadzić dalej ktokolwiek inny.

  • „A jeśli klienci tego nie będą używać?”

    Pierwsza wersja obsługuje jedną, najczęstszą sprawę i idzie do małej grupy klientów. Rozbudowujemy ją dopiero wtedy, gdy widać, że z niej korzystają.

Opiszmy Twój przypadek

30 minut, bezpłatnie

Co zostaje u Ciebie

Co dostajesz

  • Klienci rezerwują i zamawiają bez telefonu

  • Wszystkie zamówienia na jednej liście

  • Płatność z góry, jeśli chcesz

  • Działa na telefonie u Ciebie i u klienta

To, o co pytają najczęściej

Częste pytania

Czy klienci na pewno będą z tego korzystać?

Jeśli dziś dzwonią, będą też klikać, pod warunkiem, że to prostsze niż telefon. Dlatego zaczynamy od jednej, najprostszej ścieżki.

Ile kosztuje system rezerwacji online dla firmy?

od 18 000 zł netto, zwykle 25–50 tys. zł, płatne etapami. Prostsze rezerwacje bywają tańsze. Kwotę podaję po spisaniu zakresu.

A jeśli mam tylko pomysł, bez szczegółów?

Pomysł bez szczegółów to najczęstsza sytuacja. Na rozmowie nazywamy zakres i wybieramy najmniejszą wersję, która da najwięcej.

Czy dostanę to na własność?

Tak, w całości, razem z dostępami. Możesz rozwijać to dalej z kimkolwiek.

Zobaczmy, co klienci mogą załatwić sami

30 minut, bezpłatnie. Wskażę najprostszą wersję, która ma sens.